karolzet

napisał o Skyfall

Chyba najpiękniejszy z Bondów. Animacja w czołówce po prostu wyśmienita. Scena w wieżowcu, a szczególnie jej zakończenie (zniknięcie Bonda) zrobione wyśmienicie. Ogólnie całość to wyśmienita mieszanka klasyki Bonda, z Bondem egzystencjonalnym. Całość podana jak sztuka teatralna, z długimi scenami, każda w dopieszczonych dekoracjach. No i całkiem sporo zwrotów akcji oraz humoru. Jak poprzednie Bondy kojarzyły się Bourne'm, to ten bardziej przypomina Incepcję. Dobrze zrobione, kino rozrywkowe.

Przesadziłem z tym słowem "wyśmienite". Wybaczcie :-)